O różnościach poważnie lub mniej poważnie.

Heima

Ostatnio odwiedziłem piękną i tajemniczą Islandię. Była to krótka podróż – trwała zaledwie godzinę i pół, lecz w pamięci mam ją do tej pory. W tą – bądź co bądź – niezwykłą wyprawę zabrali mnie członkowie grupy muzycznej o wdzięcznej nazwie Sigur Ros.

„Heima” znaczy ni mniej ni więcej niż: „w domu”. I adekwatnie do nazwy, moja podróż była wycieczką do domu artystów – fascynującej Islandii. „Heima” to także muzyczno – filmowy materiał dokumentalny z „trasy koncertowej” muzyków po ich ojczyźnie. Wypowiadając się osobiście, członkowie zespołu zgodnie przyznają, że to miejsce niezwykłe. I… nie ma powodów, aby się z nimi o to spierać, zwłaszcza po obejrzeniu materiału. A treść jego stanowi seria spontanicznie organizowanych (czytaj: bez uprzedzenia) i granych za darmo koncertów w niezwykłych i zachwycających lokacjach.

Jest to też swego rodzaju podróż. Z jednej strony przez muzyczny świat kreowany przez Sigur Ros, niezwykle enigmatyczny, piękny, niekiedy wręcz oszczędny w formie, niezmiennie jednak bogaty w ciekawe brzmienia i zaskakujące dźwięki. Z drugiej strony – to swego rodzaju pielgrzymka po pięknej Islandii, która zachwyca od początku trwania filmu, aż po sam koniec. Widoki w połączeniu z dźwiękami Sigurów, dają poczucie przebywania w zupełnie egzotycznym miejscu. Nie z tej ziemi, bo krajobrazy i pejzaże przewijające się po ekranie wyglądają doprawdy kosmicznie.

Dla mnie „Heima” ma też nieco inny wymiar. Całość to jakby hołd w stronę piękna. Krystalicznie czyste dźwięki miło rozgrzewają gdzieś tam w środku, mają w sobie to coś, co sprawia, że o ile nie jesteś pozbawionym serca zimnym draniem – nie sposób się nimi nie zachwycić. Wyprawa zaś w głąb pięknego kawałka Ziemi, jaką jest Islandia, to prezentacja jednego z tych miejsc na świecie, na których człowiek nie odcisnął jeszcze wyraźnego piętna. Dziewicze przestrzenie otoczone górami, porozdzierane strumieniami, zastygnięta lawa porozlewana wśród skał – wszystko to sprawiło, że naprawdę zatęskniłem za tym, żeby kiedyś tam pojechać. Niezwykłe byłoby to uczucie: móc pojechać w upragnione miejsce, zobaczone gdzieś tam na materiale filmowym, odetchnąć świeżym powietrzem, zanurzyć się w ten sterylny niemal ekosystem… „Heima” pokazuje też dobitnie, że są jeszcze takie miejsca, a Islandia jest niewątpliwie jednym z nich, o które warto dbać za wszelką cenę. Ileż to słyszy się o wycinaniu lasów deszczowych, niszczeniu raf koralowych, czy innych tego typu sprawach. Oglądając i słuchając ma się pogląd na to, co tak naprawdę jest stawką w grze między proekologicznymi stowarzyszeniami, a przemysłową machiną napędzającą świat.

Wreszcie, „Heima” to uczta dla fanów dobrej muzyki, rzekłbym więcej: estetów ceniących sobie piękno muzyki, czystość dźwięków i „jakość” jej wykonywania. Nierzadko bowiem podczas oglądania filmu słuchałem utworów odgrywanych wcześniej na komputerze lub empetrójce. Okazuje się, że dźwięki te brzmią jeszcze lepiej na żywo! Być może to z nadmiaru wrażeń, ale naprawdę byłem (jestem!) zachwycony.

Kończąc, nachodzi mnie jeszcze jedna refleksja. W czasie, gdy na świecie trwa fascynacja muzyką popową, elektroniczną itd. (szczególnie wśród młodzieży), „Heima” staje naprzeciw temu i pokazuje sytuację zgoła odmienną. Na te spontaniczne, nazwijmy to „eventy”, zjawiały się całe pokolenia, pełne rodziny: dzieci, matki, ojcowie i staruszki. Pojawiały się łzy, uśmiechy, czas zadumy i refleksji, wszystko w atmosferze wypełnionej niezwykłymi dźwiękami i pięknymi zdjęciami. Człowiek aż się uśmiecha widząc takie obrazki i tylko żałuje, że nie może być tam razem z nimi.

Jeśli ktoś poczuł nagłe zainteresowanie muzyką zespołu Sigur Ros, filmem „Heima”, lub samą Islandią, poniżej wrzucam trailer😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s