O różnościach poważnie lub mniej poważnie.

Już śpiewają słowiki.

To już informacja oficjalna. Po raz pierwszy w tym roku słyszałem słowiki, właśnie niedawno🙂 Zaraz potem pomyślałem sobie: „Fajnie, ale co z tego?”

Pomyślałem sobie, że w gruncie rzeczy zwracam uwagę na wiele spraw, które większego znaczenia dla innych nie mają, jak choćby te słowiki, które śpiewały dzisiaj przepięknie. Życie w dużej części polega na obserwacji otoczenia, a ja mam od dawna tak, że staram się dostrzegać wszystko, najmniejsze detale. A czym więcej widzę, tym coraz bardziej zadziwiam się nad światem i tym, jak to wszystko pięknie funkcjonuje. Jak to mawiają: diabeł tkwi w szczegółach. Doszedłem do wniosku, że tak naprawdę nie jakieś ważkie sprawy decydują o moim życiu, a właśnie detale. Z pozoru nic nie znaczące wydarzenia, które okazują się mieć większą wartość niż wiele – zdawałoby się – priorytetów. I tak na przykład dzięki słowikom mogę stwierdzić, że miałem udany wieczór.

Zastanowiłem się też nad inną kwestią: że dzisiaj bardzo niewiele osób ma czas i chęć na takie detale zwrócić uwagę. Smutne, aczkolwiek znakiem naszych czasów stało się to, że wszystko przemyka ludziom gdzieś obok. Ktoś powie, że to głupoty, że to nieważne. A ja tam swoje wiem. Życie bez zachwytów, zaskoczeń, drobnych rzeczy, które potrafią sprawiać radość – to już nie to. Ot, taka refleksja, która mnie naszła, właśnie dzięki słowikom. I to tyle, dzisiaj jedynie krótki wpis. Pozdrawiam!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s