O różnościach poważnie lub mniej poważnie.

Podaruj sobie Ubuntu

Przyszła wiosna, przyszedł czas na zmiany. Co prawda samego Ubuntu używam od dawna, ale tym razem postanowiłem potestować sobie najnowsze Ubuntu 11.04 w wersji Alpha. System ma premierę w niedalekiej przyszłości (pod koniec kwietnia), ale jak się okazuje nic nie stoi na przeszkodzie, aby korzystać z niego już teraz.

Zapewne wiele osób korzysta z Windowsa i Ubuntu mają gdzieś. Ja też byłem kiedyś po ciemnej stronie mocy, dziś jednak podstawowym systemem jest u mnie Ubuntu (do grania używam konsoli). Cóż takiego otrzymujemy po instalacji i pobraniu kilku programów?

Unity.

Czyli nowy menedżer okien, który debiutuje w tej wersji jako domyślny dla desktopów. Jest to system zmyślny, ciekawy, oszczędny w zasobach sprzętowych i przestrzeni zajmowanej na ekranie. Oś jego stanowią dwa paski. Pierwszy z nich, górny, służy jako globalne menu dla programów, ma przycisk otwierający specjalny sidebar, zawiera wszelkie potrzebne ikony (kontrola sieci, dźwięku i odtwarzacza, kalendarz, aplet komunikatora i przycisk służący do zarządzania sesją). Zajmuje to bardzo niewiele miejsca, a jest eleganckie i funkcjonalne.

Drugi panel, boczny, znajdujący się po lewej stronie ekranu, to prosty w użyciu launchbar, czyli pasek służący do szybkiego uruchomiania najpotrzebniejszych aplikacji, czy otwierania menu programów. Każdy skrót możemy uruchomić błyskawicznie po naciśnięciu kombinacji „Windows+<numer>” (numerki podświetlane są automatycznie po przyciśnięciu przycisku „Windows”), bądź też zwyczajnie, poprzez kliknięcie myszą. Listę dostępnych skrótów możemy oczywiście dowolnie modyfikować. Wygodne, intuicyjne, świetnie się sprawdza – czegóż chcieć więcej?

Taki tandem w postaci dwóch pasków i ciekawie pomyślanego menu świetnie sprawdza się na każdym domowym komputerze, szczególnie zaś na laptopach i netbookach, gdzie ważna jest oszczędność miejsca na ekranie, aby jak najwięcej tej przestrzeni pozostawić do dyspozycji aplikacjom. Podsumowując Unity: niby ubogie, niby niepozorne, ale ma wszystko co trzeba w odpowiednim miejscu.

Aplikacje.

Tuż po zainstalowaniu systemu mamy dostęp do kilku preinstalowanych programów. Są to m. in. pakiet biurowy LibreOffice, funkcjonalnością dorównujący komercyjnym odpowiednikom, odtwarzacz muzyczny i menedżer audioteki w jednym – czyli Banshee, program pocztowy, organizer osobisty, przeglądarkę internetową Mozilla Firefox 4 w wersji beta 12 (beta z racji tego, że wersja Alpha systemu, której używam, miała premierę przed finalną wersją Firefoxa 4, w oficjalnej wersji systemu będzie to już na pewno wydanie w nowszej, stabilnej wersji) i wiele więcej. Jako, że żyjemy w dobie Internetu, zaledwie kilka kliknięć dzieli nas od dziesiątek tysięcy aplikacji dostępnych w Centrum Oprogramowania. Wystarczy klik, kilka sekund pobierania i już możemy korzystać z programu, którego nam brakowało. Wszystko jest odpowiednio podzielone na kategorie, opatrzone komentarzem, zrzutem ekranu i spięte jest w całość systemem recenzji, dzięki czemu możemy zobaczyć, jak inni ocenili daną aplikację. Jest to o tyle ciekawe, że nie musimy szukać niezbędnej aplikacji w internecie, czy na płytach/nośniku Usb, wszystko jest od zaraz, a dzięki kategoriom znajdziemy interesujący nas program w kilka chwil.

Prostota.

System jest niesamowicie prosty w użyciu. Począwszy od instalacji, z którą poradzi sobie każdy, kto ma minimalną wiedzę z zakresu obsługi komputera, przez konfigurację, aż po instalację potrzebnego oprogramowania. Korzystanie z multimediów, sieci społecznościowych, komunikatorów – wszystko jest w zasięgu ręki. Wszystko to za darmo, bez zbędnych utrudnień, czy ograniczeń, instalacji sterowników czy zawiłej konfiguracji.

Podejście.

Po pierwsze jest to kwestia swobody. Do wyboru w każdym przypadku masz kilka opcji. System plików, domyślny odtwarzacz, czy przeglądarka, wiele środowisk graficznych do wyboru… – decyzje leżą w Twojej gestii, nie ma odgórnie narzuconych ograniczeń. Idealny system dla lubiących eksperymentować😉

Po drugie – społeczność. Użytkownicy Ubuntu, czy ogólnie Linuksa tworzą w Sieci silną społeczność. Jeśli masz z czymś problem, nie wiesz, jak wykonać jakąś operację, nie bój się zapytać, w Internecie są tysiące osób, które chcą Ci pomóc. Nic też nie stoi na przeszkodzie, aby zostać tłumaczem aplikacji na własny język lub nawet napisać własną.

Innowacje i pomysły. Ubuntu to system, który zaskakuje prostotą, ale i genialnością pomysłów. Wszystko jest na swoim miejscu, a rozwiązania są świeże, „autorskie”, od ludzi, dla ludzi, co sprawia, że użytkuje się go z przyjemnością. Tak było z wyżej wymienionym Unity, co do którego nie byłem przekonany. Po kilku dniach korzystania byłem zachwycony😛

Jeśli jesteś osobą aktywnie korzystającą z komputera, lub też, co nawet bardziej – posiadaczem laptopa lub netbooka i chcesz efektywnie wykorzystać swój sprzęt – nowe Ubuntu jest wprost do tego stworzone. Wydać się może komuś, że jest to promocja jakiegoś linuksowego fanboja, ale pamiętając Linuksa sprzed lat kilkunastu, stwierdzam, że Ubuntu to system dojrzały, posiadający wszystko, co dzisiaj potrzebne, aby używać komputera. Jest to ciekawa, darmowa alternatywa dla płatnych systemów operacyjnych. Jest to świetny system w sytuacji, gdy kupiłeś komputer bez oprogramowania (co spotyka się już coraz rzadziej, ale ciągle) Dodatkowo ładnie wygląda, jest w pełni konfigurowalny, przystępny dla każdego. Dodatkowo Ubuntu to filozofia, produkt tworzony z pasją, społeczność użytkowników i twórców. Jeżeli słowo „alternatywa”, nie zniechęca Cię do poznania czegoś nowego, zrób sobie prezent, podaruj sobie Ubuntu.

Poniżej załączam kilka plików ze zrzutami ekranu z opisywanej i testowanej przeze mnie wersji Ubuntu 11.04.

This slideshow requires JavaScript.

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s