O różnościach poważnie lub mniej poważnie.

Kochać niewarto…

Tym razem tekst, który swego czasu powstał jako praca dla leniwej siostry-licealistki.

Pytaniem było: czy warto kochać i być kochanym?

Zapraszam do lektury krótkiego tekstu.

Rzeczą trudną jest przekonać zgromadzonych w tej Sali uczniów i jednoznacznie wytłumaczyć, dlaczego warto kochać. Zagadnienia tego jednak, jak trudne by się nie wydawało, podjąłem się ze względu na niektóre osoby, które siedzą przede mną i które niejednokrotnie rzucają bezmyślnie stwierdzeniem, że kochać tak naprawdę nie jest warto i dodają –  tyczy się to koleżanek – być może w żartach być może nie, że „swoją przyszłość widzą w zakonie”.

„Miłość wiele ma twarzy” można by rzec. I choć nie czas ku temu, ani miejsce, by przywracać w was młodzi licealiści wiarę w jedną z podstawowych wartości, to chciałbym skłonić was do krótkiej refleksji nad tym zagadnieniem.

Posłużę się tu krótkim cytatem Wojciecha Majakowskiego, który kiedyś napisał:

„Miłość jest życiem, jego największą wartością. To właśnie w niej rozkwitają wiersze, czyny i wszystko inne. Miłość jest sercem całości. Kiedy serce stanie, umiera wszystko inne, wszystko staje się zbędne, bezużyteczne. . .”

Nikt z Was nie może powiedzieć, że nie kocha i nie jest kochanym, a tego drugiego dodatkowo nikt nie wie na pewno. Kochają was rodzice i wy kochacie ich – i z całą pewnością nikt z was tutaj nie odważy się powiedzieć, że ten rodzaj miłości jest nic nie wart i nie ma znaczenia.

Ale jestem przekonany, że większość z was, po usłyszeniu tematu mojej pracy nie o tym rodzaju miłości pomyślała.  Zapewne w większości głów pojawił się zamysł, że chodzi o miłość między dwójką „obcych” ludzi. I być może niektórzy z Was nie znajdują w tym prawdziwej wartości. Ciężko jest powiedzieć dlaczego.

Miłość , tak samo jak sztuka czy filozofia, nie jest potrzebna do przetrwania. Nie ma żadnej wartości potrzebnej do przetrwania; miłość jest natomiast jedną z tych rzeczy, dzięki którym samo przetrwanie nabiera wartości. Czy nie jest lepiej i lżej żyć, jeżeli wie się, że tuż obok są osoby, które zrobią dla nas wszystko, i więcej, tylko, albo i aż dlatego, że nas kochają? Czy nie łatwiej znieść będzie trudy życia ze świadomością , że jest ktoś bliski, kto nas kocha, komu nasz los, nasze życie i uczynki nie są obojętne? Myślę, że być obdarzonym przez kogoś uczuciem, jest nagrodą, a więc mamy do czynienia z pojęciem, które dla większości z nas oznacza jakąś wartość.  A nagrody nie otrzymuje się codziennie i za nic, tak więc czy miłość nie ma wartości? I czy coś, co przydaje wartości życiu, nie stanowi wartości samej w sobie?

Nie warto kochać. Takie stwierdzenie zaryzykowałoby wielu ludzi. Ale moim zdaniem, nie warto z góry zakładać, że nie warto, bo przypadkiem może ominąć nas coś wspaniałego. Przyjaźń, życzliwość, uśmiech, pomoc, pociecha, dobra rada – to pojęcia, które żadnemu z nas nie są obce. Tak naprawdę nikt z nas nie wie, czy są spowodowane obecnością miłości i choć nie w każdym przypadku, jednak w większości można stwierdzić, ze w tych kwestiach miłość ma znaczenie.

Następne wpisy już niedługo.🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s