O różnościach poważnie lub mniej poważnie.

Przypowieść o człowieku i jego psie.

Fragment  z przeczytanej niedawno książki autorstwa O.S. Carda pt. „Dzieci umysłu”.

Opowiem wam najpiękniejszą historię jaką znam.

Pewien człowiek dostał psa, którego bardzo kochał.

Pies chodził z nim wszędzie,

Choć człowiek nie zdołał go nauczyć niczego pożytecznego.

Pies nie aportował, nie wystawiał ptactwa ,

Nie ścigał się z innymi, nie bronił ani nie stróżował.

Tylko spoglądał na niego tajemniczo.

„To nie jest pies, to wilk” – stwierdziła żona tego człowieka.

„On jeden jest mi wierny” – odparł wtedy,

A żona nigdy więcej z nim o tym nie mówiła.

Pewnego dnia człowiek ten zabrał psa do prywatnego samolotu,

A kiedy lecieli nad górami, zawiodły silniki.

Samolot został rozdarty na strzępy o drzewa.

Człowiek leżał zakrwawiony,

Z brzuchem rozerwanym przez odłamki metalu.

W zimnym powietrzu para unosiła się z jego wnętrzności,

Ale potrafił myśleć tylko o swoim wiernym psie.

Czy przeżył? Czy jest ranny?

Wyobraźcie sobie jego ulgę, gdy pies podszedł nagle

I spojrzał na niego tym samym nieodgadnionym wzrokiem.

Po godzinie pies obwąchał rozerwany brzuch człowieka

I zaczął wyciągać wnętrzności, śledzionę i wątrobę,

I pożerać je, cały czas wpatrując się w twarz człowieka.

„Dzięki Bogu – powiedział ów człowiek.

– Przynajmniej jeden z nas nie będzie głodował”.

Z Boskich szeptów Han Qing-Jao.

One response

  1. Mocne.

    29 Wrzesień 2010 o 22:14

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s